Diabeł z pudełka; analogia do wyskakujących reklam typu pop-upy

Pop-upy: zalety i wady wykorzystania ich w strategii marketingowej

Przyznacie, że pop-upy to dość kontrowersyjny sposób na komunikację z odbiorcami? Ich skuteczność i odbiór przez użytkowników strony ciągle są tematem zażartych dyskusji między zwolennikami i przeciwnikami tej formy reklamy. Z tego względu nie namawiamy ani nie zniechęcamy do ich stosowania. Ostateczna decyzja w końcu należy do właściciela strony. Zanim jednak ją podejmiesz, przeczytaj, jakie są wady i zalety pop-upów.

Pop-up: co to?

Najpierw wyjaśnijmy sobie, czym w ogóle są pop-upy (lub pop upy, pisownia jest różna). W poprzednim wpisie o efektywności banerów porównaliśmy je do diabełka wyskakującego z pudełka. I coś w tym jest. Pop-up zachowuje się podobnie 😉 Okienko z reklamą lub komunikatem pojawia się nagle i niespodziewanie na ekranie podczas przeglądania strony internetowej. Może informować np. o jakiejś specjalnej ofercie czy zachęcać do zapisu do newslettera. 

Pop-upy bez wątpienia przyciągają uwagę. Bazują na atawistycznej tendencji naszych mózgów do automatycznego zauważania obiektu, który dynamicznie pojawia się w polu widzenia. Ale to oczywiście nie wystarczy, żeby użytkownik zechciał kliknąć w taką grafikę. Czasem może przynieść wręcz odwrotny skutek.

Reklamy typu pop-up: wady

I tym oto sposobem płynnie przechodzimy do omawiania wad pop-upów. Pierwszym zarzutem jest to, że są one nachalne, naruszają przestrzeń użytkownika, tym samym wzbudzając irytację. Odwiedzający stronę internetową przegląda konkretne treści, które go interesują. Pojawiające się nagle okienko przysłania tę zawartość. Żeby kontynuować, użytkownik musi podjąć wysiłek i je zamknąć. To uciążliwe, szczególnie gdy trudno znaleźć “x” służący do zamknięcia grafiki.

Kolejną kwestią są przypadkowe kliknięcia w taką wyskakującą reklamę. Pół biedy, jeśli użytkownik może po prostu (jeśli wykaże się odpowiednią dozą spokoju i determinacji) wrócić do przeglądanej strony. Ale jeśli był w trakcie wypełniania formularza, który, jak się okazuje po powrocie, został wyczyszczony? We obu powyższych przypadkach zniecierpliwiony użytkownik może wyjść ze strony. A żeby uniknąć takich sytuacji w przyszłości…

Zainstaluje bloker pop-upów. To kolejny argument przytaczany przez krytyków tej formy reklamy. Stosowanie takich grafik jest bezsensowne, ponieważ spora część użytkowników korzysta z blokowania reklam. A jeśli ktoś tego nie robi, to raczej nie dlatego że jest miłośnikiem pop-upów. Najpewniej nauczył się je ignorować (ślepota bannerowa).

To wszystko może negatywnie wpływać na doświadczenia użytkownika, a co za tym idzie – pogorszenie wskaźników SEO. Algorytmy są czujne i mają na uwadze odczucia i zachowania odbiorców.

Zalety pop-upów

No dobrze, to teraz ta przyjemniejsza część. W większości przypadków pop-upów nie da się nie zauważyć. To bardzo bezpośrednia forma reklamy, dzięki której możesz pokazać użytkownikowi coś, co umieszczone w innym miejscu zapewne nie zostałoby dostrzeżone. Jeśli będzie to coś naprawdę wyjątkowego, dostosowanego pod konkretną grupę docelową i zachęcającego do interakcji, masz znaczne szanse na zwiększenie konwersji. 

Jedną z takich konwersji może być pozyskanie leadów. Formularz kontaktowy w pop-upie to przyjazna dla użytkownika forma. Jest krótki, więc nie wymaga sporego zaangażowania. 

Pop-upy możesz dostosować do poszczególnych segmentów odbiorców. Jeśli reklama jest odpowiednio zaprojektowana i spersonalizowana, dotyczy treści, które interesują użytkownika. Może skłonić go do podjęcia działania, które nie przyszłoby mu do głowy, gdyby nie popup. Przykład: prowadzisz lokalny punkt opieki żłobkowej. Osoba, która spędziła sporo czasu na podstronie o nauce angielskiego, może zobaczyć komunikat zachęcający do pozostawienia numeru telefonu, jeśli chce posłuchać o tym, jaką metodę nauki angielskiego stosujesz w swojej placówce.

Pop-upy: jak zrobić to dobrze?

Jeśli wymienione wyżej zalety pop-upów przemówiły do Ciebie bardziej niż wady i rozważasz ich wykorzystanie, pamiętaj o kilku zasadach. Dzięki nim zwiększysz szanse, że to właśnie zalety, a nie wady, wybiją się na pierwszy plan.

  • Stosuj pop-upy z umiarem, postaw na ich jakość, a nie ilość. Skup się na konkretnym celu i na tym, co wyjątkowego możesz zaoferować odbiorcom.
  • Pop-up musi być atrakcyjny, wizualnie i treściowo, nieskomplikowany i przejrzysty. Znajdź złoty środek pomiędzy spójnością a kontrastem z designem całej strony.
  • Treść powinna być prosta i zwięzła, podobnie jak wezwanie do działania (CTA). Zawsze dobrze sprawdza się humor.
  • Nie wkurzaj użytkownika i nie każ mu szukać iksa 😉 Opcja zamknięcia okienka musi być dobrze widoczna.
  • Umieść pop-up w takim miejscu, aby nie zakłócał działań użytkownika, np. wypełniania formularza. 
  • Personalizuj przekaz pod różne grupy odbiorców (np. nowi użytkownicy czy osoby, które umieściły w koszyku określone produkty).
  • Dostosuj moment pojawienia się pop-upu do przekazu. Np. grafikę z rabatem na określoną kategorię produktów zobaczą tylko osoby, które spędziły na dotyczącej jej podstronie co najmniej minutę.
  • Upewnij się, że pop-up poprawnie wyświetla się na różnych urządzeniach.
  • Jeśli za pomocą pop-upu zbierasz dane, rób to zgodnie z prawem. Informuj o tym użytkowników i pokaż, gdzie mogą zapoznać się ze szczegółami.
  • Testuj, analizuj i wyciągaj wnioski. Możesz przygotować kilka wersji pop-upu i sprawdzić, która ma najlepsze wyniki. Śledź je i na tej podstawie buduj przyszłe strategie.

W ramach podsumowania dodamy kluczową zasadę: pamiętaj o doświadczeniu użytkownika. Jeśli podejrzewasz, że możesz nie być obiektywna/obiektywny, poproś kilku zaufanych znajomych o opinię (byle konstruktywną i merytoryczną) z perspektywy odbiorcy.